piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 19.

Alex:

Poszliśmy do mojej sypialni i usiedliśmy na łóżku. 

- Justin, chcę żebyś my już wszystko sobie wyjaśnili. 
- Nie przepadam za takimi rozmowami, ale w porządku.
- Więc tak. Ja nie chcę wiedzieć co tam na dole się działo bo się domyślam i mam nadzieję że nie został tam trup. Nie chcę o tym rozmawiać bo mam już tego dosyć. Po prostu żyjmy jak by tego nie było. Wiem że dziwnie do tej sprawy podeszłam bo o mało co nie zemdlała, ale chcę żyć dalej i tak jak by tego nie było, zrozum mnie.
- Rozumiem cię. Obiecuję ci że taki incydent już nigdy się nie powtórzy. Na razie to już spokój będzie, bo wszyscy którzy musieli być są zabici. Nic ci już nie grozi.
- Ja mam nadzieję że to się już nigdy nie powtórzy. Jeśli masz jakąś tajemnicę przede mną to mi to powiedz, nie bój się.
- W sumie to już chyba wszystko powiedziałem.
- Wiesz że za niedługo kończą się wakacje i jak już ci mówiłam idę do szkoły. Chyba nie mam się czego obawiać, że mnie mogą porwać lub zabić. Hmm? 
- Alex! Już ci powiedziałem że nic ci się nie stanie. Będę cię chronił dla bezpieczeństwa, bo to przeze mnie miałaś kłopoty.
- Dobrze, wierzę ci.
- Tylko teraz jakoś dziwnie się czuje w domu. Źle mi będzie mieszkać przez ten incydent. Nocami będę się bała że ktoś mnie napadnie i będzie chciał zabić. Jeszcze najgorsze jest to w tym, że ciotka o niczym nie wie.- Powiedziałam popłakiwając przy tym.
- Ej, Alex nie płacz. Twoja ciotka nie musi się o niczym dowiedzieć. Skoro się boisz sama mieszkać to wiesz... ja mogę z tobą jakiś czas zamieszkać.
- Masz rację, ciotce nic nie powiem. Myślę że razem nie powinniśmy mieszkać bo za często byśmy się kłócili i musimy jeszcze bardziej się poznać.
- Jak wolisz, ja na nic nie naciskam. 
- Mam pomysł. Żeby się odstresować zaproszę Amy do mnie na noc i pogadamy sonie poplotkujemy, no i nie będę sama. No wiesz... jak chcesz to przyjść i możesz posiedzieć z nami.
- Raczej nie. Bo co ja będę z wami robił. Dwie dziewczyny i jeden chłopak. Nudy...
- Justin, proszę cię. Wiesz jak to zabrzmiało? Mam skojarzenia
- Ej, ty zboczuchu.
- Hahaha, bardzo śmieszne. Ale możesz przyjść z kumplami. Posiedzimy, poznamy się bliżej, może coś pooglądamy. Może Amy kogoś poderwie.
- Hmm... W sumie czemu nie. Chłopaki się nudzą ja też jak na razie, to wpadniemy.
- Tylko sobie nie myślcie że to jakaś imprezka, to zwykłe spotkanie.
- Okey okey, rozumiem. To ja już będę spadał, na którą mamy przyjść?
- Ymm, na 19:00. Justin, jeszcze raz dziękuje ci że mnie uratowałeś, gdyby nie ty mogłabym już dawno nie żyć.
- Alex, nie masz za co mi dziękować. To wszystko moja wina. Do 19. Paa
- Ale.. no... Paaa.

Alex:

Już nie miałam ochoty myśleć o tym napadzie. Ugh.. już nie myślę o tym. Na zegarku była 13:00. Zeszłam na dół jeszcze ze strachem w oczach i poszłam zrobić sobie jakąś kanapkę. Później pozmywałam naczynia i poszłam oglądać tv. Siedziałam tak 2 godziny, była już 16:00. Poszłam na górę ukąpać się i przygotować do spotkania. O 17:00 wyszłam z łazienki. Ubrałam ciemne obcisłe jeansy, bluzę szara z napisem SWAG i czarnego fullcapa. Poszłam zrobić lekki makijaż by ukryć niedoskonałości. Była już 18:00, długo się gramoliłam w łazience. Zeszłam na dół przygotować jakieś przekąski. Zrobiłam sałatkę dla mnie i Amy, bo chłopaki to raczej na warzywa nie lecą. Wrzuciłam do miski jakieś chipsy, ciastka i picie. Chłopaki przyniosą sobie piwo, znając ich. My niestety będziemy musiały się obejść smakiem bo nie jesteśmy pełnoletnie, no ale w sumie tak kilka łyków nie zaszkodzi. Tak w ogóle Amy poinformowałam już o spotkaniu jak byłam w łazience. Kumpela przyszła do mnie punktualnie o 19:00. 

- Hejka Amy.
- Hej Alex. Chłopaków jeszcze nie ma? 
- Nie martw się, zaraz będą.

Alex:

Chłopaki spóźnili się 20 minut.
- No w końcu dotarliście. Ugh.. dłużej się nie dał?!- Powiedziałam lekko wkurzona.
- Hej laski! Spokojnie, już się tak nie denerwujcie. 
- Laski? Serio? No chyba nie... Chodźcie do salonu. Szturchnęłam Justina i dałam mu znak żeby poszedł ze mną do kuchni. 
- Ej, co się stało?
- Ja... no...- Nagle ucięło mi język
- No co?!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hejo. Jest ten rozdzialik. Mam nadzieję że fajny :D CZYTASZ= MILE WIDZIANY KOMENTARZ
Alex

2 komentarze: